WYJAZDOWE FORMY INTEGRACYJNE KLASY IIIa

Ponieważ czerwiec od samego początku powitał nas piękną pogodą, klasa IIIa postanowiła wykorzystać ten fakt na to, aby wyjść w teren. W naszej najbliższej okolicy mamy tyle pięknych i ciekawych miejsc, dlatego w myśl powiedzenia „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”, zdecydowaliśmy się na wycieczki w pobliżu naszej miejscowości.

1 czerwca (w Dniu Dziecka) wybraliśmy się pieszo nad pobliskie jezioro Silec. Okazało się, że niektórzy, mimo, że od urodzenia mieszkają w Srokowie lub niedalekiej okolicy, dopiero teraz dowiedzieli się, ze mamy tu rzekę Omet. Piesza wycieczka sprzyjała rozmowom, a nawet trochę sobie pośpiewaliśmy. Niestety sześciokilometrowa trasa dla niektórych okazała się  nie lada wyzwaniem i trzeba było zrobić przerwę (co widać na zdjęciach). Kiedy już dotarliśmy na miejsce pani Bernadeta i pani Maria (mamy Basi i Szymona) czekały na nas na plaży. Poza ogniskiem, przygotowały nam pyszną lemoniadę i soki. Po upieczeniu kiełbasek (niektórzy piekli też pianki) przyszedł czas na zabawę. Okazało się, że mokry piasek uwolnił w dzieciach potrzebę tworzenia i pokłady niespożytej energii. Cała klasa zaangażowała się w tworzenie budowli nad brzegiem jeziora. Potem były jeszcze bańki mydlane i zabawa balonami. Po dwóch godzinach wyruszyliśmy w drogę powrotną. Ponieważ słońce w południe grzało już na dobre, niektórych dopadało zmęczenie, ale udało się szczęśliwie dotrzeć z powrotem do Srokowa.

GALERIA – KLIK

18 czerwca pojechaliśmy zaś do „Pszczelandii” w miejscowości Pastwiska k. Barcian. Mimo, że jest to tak blisko, nikt z nas nie był tam wcześniej. Dzięki zajęciom prowadzonym przez panią Małgorzatę Pucer i jej córkę, mogliśmy bardzo dużo dowiedzieć się o pszczelarstwie, o znaczeniu pszczół i ich roli w gospodarce człowieka. Mogliśmy zajrzeć do wnętrza ula, miodarki, przymierzyć kapelusz pszczelarza. Poznaliśmy też ciekawostki z życia pszczół, mieliśmy degustację różnych rodzajów miodu i dowiedzieliśmy się który miód na co pomaga, jakie choroby leczy i komu jest dedykowany. Największą jednak frajdą było własnoręczne wykonanie świecy z wosku pszczelego.

Na koniec zajęć zostaliśmy poczęstowani pyszną orzeźwiającą lemoniadą na bazie miodu. Później było ognisko i każdy sam piekł sobie kiełbaski (co nie było wcale łatwe, bo upał był niemiłosierny). Na szczęście smak pieczonej na ogniu kiełbaski wynagrodził ten wysiłek.

W drodze powrotnej wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że to był bardzo udany wyjazd.

GALERIA – KLIK

Obie wycieczki pozwoliły nam na to, aby pobyć ze sobą w innych niż tylko szkolne okolicznościach. Za tydzień już rozpoczną się wakacje dobrze więc, że mogliśmy spędzić ze sobą troczę czasu, nadrobić zaległości we wspólnych rozmowach i zabawach.

                                                                                                                              Agnieszka Pelc

 

 

 122 total views,  1 views today